Weber David, Lindskold Jane – Wojny Treecatów

Posted: 9th Listopad 2014 by Lashana in Science fiction
Tags: ,

wojny-treecatowStephanie i Karl zostają wysłani na szkolenie do Landing, gdzie muszą się zmierzyć nie tylko z materiałami do nauki i tonami nowych informacji, ale też z klimatem do którego nie są przyzwyczajeni i nową intrygą mającą na celu zdyskredytowanie Steph i treekatów.
Na Sphinksie skończył się sezon pożarów lasów, jednak nie oznacza to końca kłopotów – na planetę przybywa nowa ekipa antropologów i jakby to nie było wystarczającym nieszczęściem jeden z klanów kotowatych, którego terytorium spłonęło trafia na wrogo nastawiony klan, który nie tylko nie zamierza się podzielić swoją ziemią, ale nie zamierza też zezwolić im na przejście przez swój teren. Czytaj resztę recenzji »

Brett Peter V. – Wojna w blasku dnia. Księga 2

Posted: 9th Listopad 2014 by Lashana in Fantasy
Tags: ,

wojna-w-blasku-dnia-ksiega-2Leesha w końcu wraca do Zakątka i nie jest zachwycona zmianami jakie zaszły pod jej nieobecność; władzę świecką przejął hrabia Thamos i jego Drewniani Żołnierze a duchową inkwizytor i jego fanatyczny uczeń. Jakby tego było mało hrabia chce sobie podporządkować Zielarkę, której się to zdecydowanie nie podoba, ale to że Arlen wrócił do zakątka z zazdrosną narzeczoną podoba się jej jeszcze mniej. W tym czasie Inevera planuje rewolucję kulturową a Jardir nadal przygotowuje się do wojny. Jednak i Krasjanie i mieszkańcy Zakątka przede wszystkim przygotowują się do nowiu i odparcia wyjątkowo silnego ataku demonów. Czytaj resztę recenzji »

ninja-1000-lat-wojownikow-cienia

Ninja przez pewien czas byli jednym z ulubionych motywów w filmach klasy B, książkach i grach. Moda na ubranych w czerń Azjatów przeminęła, jednak wyobrażenie ukształtowane przez media pozostało i większość ludzi słysząc o adeptach ninjutsu wyobraża sobie owianego aurą tajemnicy mistrza sztuk walki, skrytobójcę umiejącego przenikać przez ściany i mającego jeszcze inne fantastyczne umiejętności. Czytaj resztę recenzji »

corka_alchemikaCórkę Alchemika dostałam w prezencie. Co prawda wedle starej zasady darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, ale  uczciwość recenzencka zwyciężyła i postanowiłam jednak  nad prezentem pokręcić nosem. Najkrótsza recenzja dla tej książki mogłaby brzmieć :” ale to już byyyyłooo”. Pani autorka zafundowała nam bowiem coś pomiędzy Tessą d’Urberville Thomasa Hardego, a książkami tworzonymi przez Jane Austin.

Czytaj resztę recenzji »

czerwone-koszuleGrupa rekrutów rozpoczyna służbę na na pokładzie okrętu flagowego Unii Galaktycznej. Podporucznik Andrew Dhal jako nowy członek zespołu naukowego ma odkrywać ostateczne granice kosmosu. Jednak najpierw zapoznaje się z krwawą statystyką – każda misja (nie ważne jak pokojowa), kończy się śmiercią szeregowych i podoficerów. Oficerowie, jakimś cudem, wychodzą bez szwanku. Więc, jak się można domyślać, wszyscy posiadający instynkt samozachowawczy na widok dowódców zwiadu kryją się po kątach, żeby tylko nie stać się kolejną bezimienną ofiarą. Andrew nie zamierza ginąć, ale też nie zamierza brać przykładu z kolegów i chować się w magazynie za każdym razem, kiedy zbliża się kapitan. Znajduje trzecie wyjście; zebrać przyjaciół i rozwiązać tajemnice „Nieustraszonego”. Czytaj resztę recenzji »

przedksiezycowi Lunapolis – przedziwne miasto-państwo obłąkane w dążeniu do doskonałości. Tu nawet morderstwo powinno nieść ze sobą artystyczny przekaz. Miasto żyjące w gorączkowym majaku oczekiwania na kolejną apokalipsę w skali mikro czyli SKOK. Nikt nie wie czym jest skok (czytelnik też nie, bo przynajmniej do końca pierwszego tomu nie zostało to  objaśnione), ale wszyscy znają jego przerażające skutki. To znikanie najbliższych, przenoszonych do … no właśnie do czego?  Niedoskonałych, porzuconych wersji Lunapolis? Swoistej odmiany piekielnych kręgów z „Nieboskiej komedii?” Alternatywnej rzeczywistości? Świata zgnilizny? Czytaj resztę recenzji »

automaniaczkaKilka dni bez snu i jedzenia, mycie w kubku wody, spanie w samochodzie i wydanie oszczędności życia, wszystko żeby spełnić marzenie – przejechać najtrudniejszy rajd świata z Paryża przez Saharę do Dakaru. Ale to tylko część książki. Automaniaczka zaczyna się, kiedy autorka zdefraudowała pieniądze na korepetycje (nie mając nawet nastu lat), żeby kupić… motorynkę. Potem mamy całą listę wybryków: ucieczek z domu, jeżdżenia bez prawa jazdy, palenia gumy na kolejnych motorach. I manię rajdów samochodowych dowolnego typu, która jakoś przypadkiem przerodziła się w pracę. Czytaj resztę recenzji »